|
Blog > Komentarze do wpisu
bezsenność (porankowa) w seattle
cierpie na bezsenność ale porankową... najpóźniej 8 i nie mogę spać... to dziwne... szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Marisa mogła spokojnie spać do 12/13, a później spać popołudniami :]
i dzień zaczynam od slima... cudnie.. nie ma co;> środa, 21 maja 2008, marisa_milleer
|