adopt your own virtual pet!
środa, 09 lipca 2008
każdy koniec jest początkiem czegoś nowego

każdy bowiem koniec jest początkiem czegoś nowego...

 

myślę, że to czas na zakończenie tego bloga...

i stworzenie nowego...? hmm... możliwe...

 

więc możliwe, że do zobaczenia w innej postaci, fomie itd. itp.

dam znać jakby co;]

 

14:15, marisa_milleer , Marisa_Milleer
Link Komentarze (1) »
środa, 11 czerwca 2008
wpis pod wezwaniem niepoukładania

psychologa!!! a może psychiatry?

tak się właśnie czuję.. pogubiona we wszystkim, nerwowa, bez sensu i celu, z za wieloma problemami, bezradna...

chwilowy stan.. dopóki nie zapadną decyzje

bo nie wiedzieć nic.. jest koszmarnie...

i ciężko...

i tak z każdego rana i wieczora...

eh...

12:20, marisa_milleer , zawiesiłam się
Link Komentarze (3) »
środa, 21 maja 2008
bezsenność (porankowa) w seattle

cierpie na bezsenność

ale porankową...

najpóźniej 8 i nie mogę spać...

to dziwne... szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Marisa mogła spokojnie spać do 12/13, a później spać popołudniami :]

 

i dzień zaczynam od slima...

cudnie..

nie ma co;> 

piątek, 16 maja 2008
rosso mi

uwielbiam kolor czerwonego wina..

i to jak zmienia się kolor pod kątem padania światła...

migocząc delikatnie w lapmce...

 

ps. kupcie mi jakieś fantazyjne lampki do wina:]

ehm.. no dobra

sama sobie kupię..

 

poza tym nadal żyję w lekkim zagmatwaniu...

ale może czas po prostu się do tego przyzwyczaić, hmm?

 

kiedyś sobie sama na to odpowiem..

 

więc i za wasze zdrowie:) 

22:58, marisa_milleer , dom wariatów
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 maja 2008
ciężko...

 

 

człowiek potrafi być naprawdę głupi

żeby chociaż przez chwilę być szczęśliwym 

 

:|

 

10:33, marisa_milleer , zawiesiłam się
Link Komentarze (2) »
sobota, 10 maja 2008
emocjonalne popapranie

jestem spięta, napięta

emocjonalnie niestabilna (chyba, bo tego też nie jestem pewna)

do wkurwu doprowadza mnie dosłownie wszystko 

jestem w połowie cyklu więc na pms'a chyba za wcześnie.. chociaż niezbadane są odchylenia bab

chce mi się co chwile wyć, oczywiście bez przyczyny

dobrze, że mam zajebiście wielkie okulary na pół ryja, to mogłam ukryć, że zaraz się popłaczę (i to w autobusie)

czuję się jakbym połknęła dwie.. nawet trzy piłki plażowe...

i normalnie zaraz ochujeje "ze szczęścia" 

za dużo hormonów czy za mało hormonów czy może kurwa wcale...

przytłam do tego.. (od czego powiedzcie mi od czego.... aaaaa!!!) i niech jeszcze jedna osoba powie: "oo! coś chyba przytyłaś ostatnio?" to ją kurwa zajebie wzrokiem a poźniej czymkolwiek co wpadnie pod rękę

mam lustro i niestety widze... :/

 

stojąc na przystanku podeszła jakaś stara babeczka i mówi do mnie: "uuu.. tak mocno zdenerwowana..." no to zajebistą musiałam mieć minę... nosz fuck!!!

 

drodzy państwo

ochujeje zaraz!!!!

aaaaaaaaaaaaa!!!! 

 

piątek, 09 maja 2008
jesteśmy rolnikami

"Bycie kobietą jest gorsze od bycia rolnikiem - mamy tyle roboty z plewieniem i pryskaniem upraw:

trzeba depilować nogi woskiem, golić pachy, skubać brwi, ścierać pumeksem stopy, złuszcać i nawilżać naskórek, oczyszcać pory, farbowac odrosty, malować rzęsy, piłować paznokcie, masować cellulitis, gimnastykować mięśnie brzucha.

W dodatku wszystkie te zabiegi są tak precyzyjne, że wystarczy kilka dni przerwy, aby całkiem się zapuścić.

Zastanawiam się  czasem, jak bym wyglądała, gdybym zdała się na naturę -  z bujnym włosem na łydkach, brwiami a la Breżniew, cmentarzyskiem martwych komórek na twarzy, eksplodującymi pryszczmi, zakrzywionymi paznokciami czarownicy, sflaczałym ciałem drgającym przy każdym ruchu i ślepa jak kret bez szkieł kontaktowych. Brr!

Czy można się dziwić, że dziewczynom brak pewności siebie? "

                                    by DZIENNIK BRIDGET JONES 

 

 

ciekawe jak ja bym wyglądała?

bu-ha-ha:)

a więc jestem rolnikiem... hmmm 

 

środa, 07 maja 2008
ludziara

jestem ludziem, który lubi wymyslać sobie problemy

jestem ludziem, który stracił wiarę w siebie

jestem ludziem, który nie wie czego chce

jestem ludziem, który za bardzo się wszystkim przejmuje

 

jestem beznadziejna ludziarą...!!! 

i co?

i ch**

 

obiecuję poprawę

kiedyś... 

12:57, marisa_milleer , zawiesiłam się
Link Komentarze (4) »
niedziela, 04 maja 2008
zaczarowane
zaczarowane morze . . .  stokrotek
 
 
 
                                                                                                                    by Marisa 
 
 
 
22:19, marisa_milleer , galeryja:)
Link Komentarze (2) »
piiiiiiiiiiiiiiii

jest kilka rzeczy, których nienawidze!!!!

jedną z nich jest fakt, że nienawidze musiec!!!!!!!!!!

a dziś na 16 (120 km stąd) mam byc w pracy;/ i musze.. i nienawidze... i bede wredna i zła..

i niech mi ktoś powie, że ma kurwa gorzej...

także uśmiechnijcie się do ostatniego dnia majówki

bo niektórym ostatni dzień majówki bezczelnie skończył się wczoraj

taaaaaa

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 34