|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
AntyPOLITYCZNA
CZYTUJEM
Nie lubie ciszy
Zacieszmy tugieder:)
|
środa, 09 lipca 2008
każdy koniec jest początkiem czegoś nowego
każdy bowiem koniec jest początkiem czegoś nowego...
myślę, że to czas na zakończenie tego bloga... i stworzenie nowego...? hmm... możliwe...
więc możliwe, że do zobaczenia w innej postaci, fomie itd. itp. dam znać jakby co;]
środa, 11 czerwca 2008
wpis pod wezwaniem niepoukładania
psychologa!!! a może psychiatry? tak się właśnie czuję.. pogubiona we wszystkim, nerwowa, bez sensu i celu, z za wieloma problemami, bezradna... chwilowy stan.. dopóki nie zapadną decyzje bo nie wiedzieć nic.. jest koszmarnie... i ciężko... i tak z każdego rana i wieczora... eh...
środa, 21 maja 2008
bezsenność (porankowa) w seattle
cierpie na bezsenność ale porankową... najpóźniej 8 i nie mogę spać... to dziwne... szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Marisa mogła spokojnie spać do 12/13, a później spać popołudniami :]
i dzień zaczynam od slima... cudnie.. nie ma co;>
piątek, 16 maja 2008
rosso mi
uwielbiam kolor czerwonego wina.. i to jak zmienia się kolor pod kątem padania światła... migocząc delikatnie w lapmce...
ps. kupcie mi jakieś fantazyjne lampki do wina:] ehm.. no dobra sama sobie kupię..
poza tym nadal żyję w lekkim zagmatwaniu... ale może czas po prostu się do tego przyzwyczaić, hmm?
kiedyś sobie sama na to odpowiem..
więc i za wasze zdrowie:)
wtorek, 13 maja 2008
sobota, 10 maja 2008
emocjonalne popapranie
jestem spięta, napięta emocjonalnie niestabilna (chyba, bo tego też nie jestem pewna) do wkurwu doprowadza mnie dosłownie wszystko jestem w połowie cyklu więc na pms'a chyba za wcześnie.. chociaż niezbadane są odchylenia bab chce mi się co chwile wyć, oczywiście bez przyczyny dobrze, że mam zajebiście wielkie okulary na pół ryja, to mogłam ukryć, że zaraz się popłaczę (i to w autobusie) czuję się jakbym połknęła dwie.. nawet trzy piłki plażowe... i normalnie zaraz ochujeje "ze szczęścia" za dużo hormonów czy za mało hormonów czy może kurwa wcale... przytłam do tego.. (od czego powiedzcie mi od czego.... aaaaa!!!) i niech jeszcze jedna osoba powie: "oo! coś chyba przytyłaś ostatnio?" to ją kurwa zajebie wzrokiem a poźniej czymkolwiek co wpadnie pod rękę mam lustro i niestety widze... :/
stojąc na przystanku podeszła jakaś stara babeczka i mówi do mnie: "uuu.. tak mocno zdenerwowana..." no to zajebistą musiałam mieć minę... nosz fuck!!!
drodzy państwo ochujeje zaraz!!!! aaaaaaaaaaaaa!!!!
piątek, 09 maja 2008
jesteśmy rolnikami
"Bycie kobietą jest gorsze od bycia rolnikiem - mamy tyle roboty z plewieniem i pryskaniem upraw: trzeba depilować nogi woskiem, golić pachy, skubać brwi, ścierać pumeksem stopy, złuszcać i nawilżać naskórek, oczyszcać pory, farbowac odrosty, malować rzęsy, piłować paznokcie, masować cellulitis, gimnastykować mięśnie brzucha. W dodatku wszystkie te zabiegi są tak precyzyjne, że wystarczy kilka dni przerwy, aby całkiem się zapuścić. Zastanawiam się czasem, jak bym wyglądała, gdybym zdała się na naturę - z bujnym włosem na łydkach, brwiami a la Breżniew, cmentarzyskiem martwych komórek na twarzy, eksplodującymi pryszczmi, zakrzywionymi paznokciami czarownicy, sflaczałym ciałem drgającym przy każdym ruchu i ślepa jak kret bez szkieł kontaktowych. Brr! Czy można się dziwić, że dziewczynom brak pewności siebie? " by DZIENNIK BRIDGET JONES
ciekawe jak ja bym wyglądała? bu-ha-ha:) a więc jestem rolnikiem... hmmm
środa, 07 maja 2008
ludziara
jestem ludziem, który lubi wymyslać sobie problemy jestem ludziem, który stracił wiarę w siebie jestem ludziem, który nie wie czego chce jestem ludziem, który za bardzo się wszystkim przejmuje
jestem beznadziejna ludziarą...!!! i co? i ch**
obiecuję poprawę kiedyś...
niedziela, 04 maja 2008
piiiiiiiiiiiiiiii
jest kilka rzeczy, których nienawidze!!!! jedną z nich jest fakt, że nienawidze musiec!!!!!!!!!! a dziś na 16 (120 km stąd) mam byc w pracy;/ i musze.. i nienawidze... i bede wredna i zła.. i niech mi ktoś powie, że ma kurwa gorzej... także uśmiechnijcie się do ostatniego dnia majówki bo niektórym ostatni dzień majówki bezczelnie skończył się wczoraj taaaaaa |